27 paź 2014

Naparstek z podróży


Dostałam obiecany naparstek, z samego Madrytu. Miła to pamiątka, szczególnie dla takiej 'krawtki' jak ja;-)
Może to nie jest zbyt rozważne z mojej strony, ale rzadko używam jakiegokolwiek naparstka, co skutkuje oczywiście różnego rodzaju nakłuciami. No a tego to chyba założę , jak będę szyła kreację na spotkanie z Królową Brytyjską :-) Znaczy się, jeszcze rzadziej. No, ale popatrzeć można w każdym momencie.





Przepraszam za kiepską jakość zdjęć. Aparat ma dziś chyba zły dzień ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz