24 cze 2014

Sposób na wszywanie materiału pod kątem

Jak wcześniej obiecałam, przedstawiam sposób w jaki radzę sobie z zawiłościami wszywania elementów łączonych pod kątem prostym. Zrobię to na przykładzie sukienki przedstawionej we wcześniejszym wpisie. Na pewno należy uzbroić się w cierpliwość i precyzyjnie realizować krok za krokiem, żeby uzyskać zadowalający efekt. 
Zatem zaczynamy naszą kolejną szyciową przygodę. Proszę nie zrażać się opisami na zdjęciach, którym brak polskich znaków. Nie udało mi się ich ustawić mimo korzystania z czcionki standardowo obsługującej nasze 'ś,ć,ń,ż,ź,ą,ę'. 

Wiadomym jest, że po wykonaniu formy sukienki, należy ją nanieść na tkaninę a później wyciąć. Podczas wycinania przedstawionej sukienki zostawiłam sobie zapasy w miejscach wszywania klinów wielkości około 2,5cm. Dzięki temu materiał się nie deformował i co ważne, nie strzępił podczas dopasowywania i fastrygowania. Później zaś został stosownie przycięty podczas obszywania overlockiem.


Przedstawione zdjęcie ukazuje efekt końcowy, jaki jest naszym zamiarem. Zauważalna maleńka szczypanka powstała z powodu nie wyprucia fastrygi. Kiedy się jej pozbyłam, zniknęła również sama szczypanka. 

1.

Kiedy mamy sytuację, gdy dwie linie szycia przecinają się niemal pod kątem prostym, i chcemy wszyć w ów zaułek inny fragment tkaniny, należy naciąć zapas tkaniny pod kątem 45 stopni w miejscu styku linii, nie docinając jednak do samego końca. To ważne. Musimy bowiem zachować miejsce na przyszycie obu tkanin.

2.

W moim przypadku najpierw wszywałam klin po liniach poziomych, a na końcu zostawiłam sobie pionowy brzeg. Zanim zaczęłam fastrygować miejsca szycia, szpilkami pospinałam na obu końcach i po środku, aby uzyskać właściwe rozłożenie tkaniny i dopasować do siebie oba kawałki.

3.




 Najniższe zdjęcie przedstawia sfastrygowane dwa przeciwległe brzegi.

4.

Teraz nastał czas na zszycie obu kawałków. Ważnym jest, żeby nie przeciąć punktu styku obu linii. Choćby minimalne jego przekroczenie skutkuje powstawaniem zmarszczek po prawej stronie tkaniny. Oczywiście szyjemy do końca linii, ku bokom zewnętrznym, i te linie przeciąć możemy.

5.

Kiedy już przeszyjemy jeden z brzegów poziomych, aby móc ułożyć precyzyjnie linię szwu na tkaninie pod spodem, musimy zrobić małą zakładkę w miejscu styku obu linii. Zdjęcia poniżej przedstawiają dokładniej układanie samej zakładki.







Fałdę układamy tak, aby nam nie przysłaniała linii szycia powstałej wcześniej, dzięki czemu będziemy widzieć dokładnie punkt zetknięcia się linii, które musimy przeszyć. Dla wygody można samą fałdę złożyć na pół. aby mieć dobrą widoczność pola szycia. Zdjęcie najwyższe najlepiej pokazuje taką sytuację.

6.

Oto efekt końcowy wszycia tkaniny ciemniejszej, po przeszyciu brzegów overlockiem. Tkaninę zaprasowałam tak aby wszywany klin wył rozprostowany.

7.






















A oto końcowy efekt wizualny zabawy kolorami. Aby przełamać prostotę sukienki, zrobiłam do niej handmadową broszkę.












Sukienka została uszyta na podstawie wykroju z Burdy 6/2013 , fason 117.
Z racji, że manekin jest o 2 rozmiary mniejszy od rozmiaru sukienki, nieco zniekształca fason.
Sama  sukienka nosi się super, i jest kreacją typu 'last minute'.

Polecam.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz