14 lis 2013

Duża, czarna torba - minimalizm w pełnej krasie cz 2/2

Zgodnie z zapowiedzią, przedstawię kolejne kroki wykonania z dermy, dużej damskiej torby. Cieszę się, że sposób przedstawienia instrukcji jest ciekawy i czytelny. No i że mogę być inspiracją dla handmadowych pasjonatów.

Zatem przystępuję do omówienia dalszych kroków.

VI. Szycie i wszywanie podszewki. Na podszycie torebki  wybrałam satynową podszewkę w kolorze starego złota. Nauczona własnym doświadczeniem nie polecam wzorzystych podszewek do torebki. Dlaczego? Ano dlatego, że szukanie drobnych rzeczy typu kluczyki, długopisy, wizytówki i innych przydasiów jest wówczas mocno utrudnione. No i sprawdza się jak nic stare porzekadło, że "do kobiety dzwoni się dwa razy". Niestety. Kolorowe, kwieciste podszewki wyglądają bardzo efektownie, jednak lepiej dać sobie z tym spokój. Kolorowe podszewki lubię wszywać do odzieży typu marynarka czy kurtka, i przy tym pozostanę.
Odrysowujemy i wykrawamy podszewkę tak, aby miejsce zszycia znajdowało się na jednym z brzegów, krótkich boków torebki, pomniejszając rozmiar na wysokości o tyle, na jaką długość planujemy zakładkę górną torebki. Wspomniałam o tym, że zrobiłam zakładkę do swojej torebki na głębokość 9cm. Zatem podszewkę należy pomniejszyć względem formy podstawowej o 8cm. Zawsze lepiej mieć lekki zapas niż zbyt krótką podszewkę. 
Zanim zszyjemy częściowo bok, i wszyjemy dno do podszewki, proponuję przemyśleć ułożenie kieszeni. Ja noszę torebkę na prawym ramieniu, dlatego też kieszeń na portfel, telefon czy kierunek wszywania suwaka robię odwrotnie, niż to ma miejsce w kupnych torebkach (jeszcze jeden atut samodzielnie uszytej torebki). Wiadomym jest, że kieszeń na portfel umieszczamy na tylnej ścianie torebki, a na telefon po stronie przeciwnej. Suwak wszywam tak, by się zamykała "od mojego przodu", co daje mi możliwość kontroli zasunięcia zamka, który od strony moich pleców jest zawsze zasunięty. Ostrożności nigdy zadość.
Zatem mając już wyciętą podszewkę, jej dno i kieszenie przystępujemy do pracy. Na początek duża kieszeń na portfel. Zawsze wszywam do niej także zamek, tak więc warto sobie go przygotować. Zaznaczamy na prawej stronie tkaniny dolne miejsce wszycia kieszeni i boki. 

Wszywanie zaczynam od dna kieszeni, zakładając brzegi boków kieszeni do wewnątrz. Czyli wszywamy kieszeń od jej spodu.


Poniższa fotka pokazuje podwójnie przeszyte dno kieszeni. Zawsze mnie irytuje prująca się kieszeń w kupnych torbach, więc wszywam tak, żeby było w miarę trwale. Dla wygody zaprasowuję brzegi kieszeni.

Aby kieszeń nie była taka płaska, robię na samym jej dole zakładkę, dzięki czemu cała podszewka nie będzie się marszczyć gdy "pękaty" portfel będzie sobie leżaczkował w kieszonce. Układam kieszeń z zakładką i ją zaprasowuję, żeby się nie przesuwała podczas wszywania.



Po naszyciu dna kieszeni czas na suwak. Po zaprasowaniu boków kieszeni, oznaczeniu zakładki na dnie, możemy wstępnie zaznaczyć kredą górny brzeg kieszeni. Zanim jednak ją doszyjemy, wszywamy suwak. Układamy go stroną prawą do prawej strony tkaniny i doszywamy do górnego brzegu kieszeni. Warto dobrze przemyśleć sobie kierunek wszycia suwaka. Musi być zgodny z kierunkiem wszywania a raczej odsuwania suwaka zamykającego / otwierającego torbę. Aby została zachowana zasada ergonomii, praktyczności, oba suwaki pracują w tych samych kierunkach.


Po doszyciu suwaka do górnej części kieszeni, przycięciu do wartości około 1cm. poza brzeg kieszeni, wszywam jego wolny brzeg zgodnie z wcześniej zakreśloną linią, gdy robiliśmy zakładkę dna kieszeni. W tym momencie możemy już doszyć brzegi kieszeni, szyjąc jednocześnie po krótkich brzegach suwaka. Dla wzmocnienia krótkich brzegów suwaka doszyłam na jego końcach kawałki dermy. Dzięki temu pracując suwakiem (zasuwając czy odsuwając) nie popruję miejsc wszycia.



Teraz kolej na mniejszą kieszeń, w której będziemy trzymać telefon. Warto sobie wcześniej zmierzyć telefon, aby kieszeń nie okazała się zbyt płytka (będzie wypadał), ani zbyt głęboka (problem z wyjęciem). Tym razem zaplanowałam kieszeń z zakładanymi, zaprasowanymi bokami. Przed przystąpieniem do wszywania kieszeni, zaprasowuję ją: podwijam brzegi boków, podwijam i przeszywam górny bok kieszeni, Zaprasowuję zakładkę tak, by w efekcie końcowym kieszeń miała szerokość (to nie głębokość kieszeni) telefonu.


Jak to miało miejsce wcześniej, zaczynam od wszywania dna kieszeni po wcześniej zaznaczonej linii. Materiał na podszewkę lubi się nieco przemieszczać, więc warto robić linie wszycia i używać szpilek.


 
 Po wszyciu dna kieszeni, układamy ją zgodnie z miejscem wszywania, i doszywamy po podwiniętym brzegu długim kieszeni, lekko podnosząc zewnętrzne założenie kieszeni.
 

 


Żeby kieszonka się nie rozkładała zbyt mocno, można przeszyć jej zewnętrzną zakładkę na długości 5 cm. wzdłuż dłuższego brzegu  kieszeni. Zdjęcia poniżej nie uwzględniają tego przeszycia.



Kiedy zakończymy pracę z kieszeniami, pozostaje zszycie brzegów podszewki i doszycie dna do podszewki. Boki podszewki wszywamy wyłącznie na krótką odległość, czyli jakieś 5 cm. od dna i tyle samo lub wcale od góry torby. Jeśli nie decydujemy się na zszycie w górnej części podszewki, wówczas podczas jej wszywania robimy zakładkę imitującą zszycie podszewki, co później uczynimy, ale już ręcznie. Pozwoli nam to na wywinięcie wszytej już do torby podszewki.
Początkowo wszyłam dno maszyną podstawową, zaś później wzmocniłam brzeg overlock_iem. Zdjęcie poniżej pokazuje możliwość zagięcia rogów dna, aby tym samym ułatwić precyzyjne wszycie dna podszewki. Tak, aby nam się dno podszewki przy wszywaniu rogów nie zaokrągliło.




Tak przygotowana podszewka musi teraz poczekać na swoją kolej. Zanim zostanie doszyta do torby, musimy wszyć suwak zamykający torbę.

VII.Wszywanie górnego suwaka do torby. Wszywany suwak powinien być dłuższy od miejsca wszywania max. do 5 cm., co pozwoli na swobodny manewr. Suwak wszywamy wyłącznie po przodzie i tyle podszewki. Nie wszywamy suwaka na bokach torby. Torba ma zaledwie 6cm głębokości, co zostaje na wywinięcie suwaka i przełożenie go do wnętrza torebki. Suwak wszywamy poniżej podwinięcia góry torebki, co w moim przypadku wynosiło 3 cm. od góry torebki (nie od miejsca wszywania podszewki). Należy bardzo precyzyjnie oznaczyć wszycie suwaka na samym suwaku, aby nie doszło do przesunięcia suwaka względem siebie.



Kiedy uporamy się z suwakiem, czas na podwinięcie i przeszycie górnej części torby. Odległość szwu od brzegu torby, to rzecz gustu. U mnie to około 1,5 cm. Aby bok mi się nie rozjechał, posłużyłam się widocznymi na zdjęciu klipsami biurowymi.


Kiedy już przeszyjemy dookoła górny brzeg torby, czas na wszycie podszewki. Wywijamy ku górze brzeg torby, do którego będziemy doszywać podszewkę i przykładamy podszewkę "prawa do prawej". Wszywanie rozpoczęłam w miejscu zszycia podszewki. Początkowo nie jest to trudne. Pamiętajmy, że szyjemy przez okienko - miejsce nieprzyszytych brzegów podszewki. Kiedy wszyjemy już dookoła podszewkę, wówczas możemy zszyć jej brzegi, tym razem już ręcznie. Później ją odwracamy i wkładamy do torebki.






W efekcie końcowym widzimy stopnie wykonywanej pracy: podwinięcie góry torebki, wszycie suwaka, wszycie podszewki.






Zdjęcie poniżej przedstawia rozmieszczenie poszczególnych elementów i kierunek zasuwania /odsuwania suwaków. Suwak po jego stronie rozłączonej zszyłam, łącząc oba elementy (od strony nie złączonej suwaka).



IX. Szycie i wszywanie uchwytów do torby. Teraz zabieramy się za ostatni etap naszej pracy, jakim jest uszycie uchwytów i doszycie ich do torby. W tym momencie należy raz jeszcze zastanowić się, jak chcemy umocować te uchwyty do torby. Znalazłam w domu kilka prostokątnych mocowań, które postanowiłam wykorzystać. Można też zrobić przegląd wśród starych zniszczonych toreb. Może znajdzie się kilka mocowań, którym możemy dać drugie życie.
Poniższe zdjęcie przedstawia pomysł na umocowanie uchwytów w torbie, która powstaje.

 
Aby osiągnąć ów efekt potrzebowałam poza czterema mocowaniami jeszcze krótkie paski o długości 7cm. Uszyłam pasek o długości 28cm. i podzieliłam go na 4 równe części. Aby uniknąć zbyt dużej grubości pasków, pasek złożyłam wzdłuż na pół, a następnie jedna z połówek podwinęłam, a drugiej nie podwijałam, lecz przyłożyłam do części podwiniętej  i przeszyłam. Zdjęcie poniżej przedstawia przekrój paska.
 
 
Po podzieleniu pasków na 4 części, nawlekłam na każdy z nich mocowanie i zszyłam ręcznie brzegi, dokładając jeden do drugiego, a nie nakładając jeden na drugi.
 




Aby wszywanie takich pętelek było estetyczne i precyzyjne, skleiłam dolny brzeg pętelki, i zacisnęłam znanym już zaciskiem biurowym. Po kilku minutach miałam już takie śliczne "rybki". Trzeba pamiętać, aby nie pomylić części wewnętrznej z zewnętrzną pętelki. Część wewnętrzna,  to ta nie podwinięta. I jeszcze jedno, trzeba sobie przemyśleć - czy wszywamy "rybki" z częścią niepodwiniętą ku środkowi torby czy ku wąskim bokom.


Na zdjęciu poniżej, "rybka" pierwsza od prawej ma zauważalny brzeg nie podwinięty podczas zszywania brzegów paska. "Rybka" pierwsza od lewej ma brzeg zawinięty. Należy zatem zdecydować, jak doszywać rybki. Ja doszywałam częścią niepodwiniętą (z widocznym miejscem cięcia) do środka torby. Taką decyzję podejmujemy przed sklejeniem brzegu pętli!


Kiedy już mamy gotowe nasze "rybki", wówczas oznaczamy ich umiejscowienie na torbie, a tym samym miejsce późniejszego ich wszycia. Ja wyznaczyłam jako zewnętrzny punkt wszywanej pętelki na torbie: 9 cm. od spłaszczonego brzegu torby (nie od końca przodu torby), i 7cm. od górnego brzegu torby. W miejscu planowanego wszycia umieściłam "rybkę", na jej skraju wbiłam szpilki ( i nie tylko), a później rysowałam linię.




Następnie umieszczałam "rybki" na zaznaczonym miejscu i mozoliłam się z ich wszywaniem. Szyłam zygzakiem, z prędkością 1,5.


 
 
 


W tym momencie nastał czas na przygotowanie paska. Jak wcześniej wspomniałam, pasek miał 65 cm. długości, a 7cm. szerokości. Wzdłuż połowy paska przykleiłam mocną klejonkę do pasków, aby wzmocnić i zapobiec rozciąganiu się paska podczas użytkowania torby. Gdybym myślała o torbie która będzie miała za zadanie radzić sobie z cięższymi rzeczami, wszyłabym w środek paska bawełnianą taśmę.



Niestety brakło mi nieco centymetrów tkaniny na pasek. Zmuszona byłam sztukować pasek. Aby nie powstało duże zgrubienie w jednym miejscu, przycięłam go pod kątem 45 stopni i zszyłam.





Kolejnym zadaniem było zszycie paska. Złożyłam go wzdłuż każdej z połówek, i nałożyłam na siebie. Zszyłam brzegi z obu stron paska.


 
 Teraz nastał czas na przymocowanie po jednym boku paska do wszytych już do torby mocowań. Zanim użyłam maszyny, po raz kolejny posłużyłam się klejem szybkoschnącym, i zacisnęłam miejsce klejenia zaciskami biurowymi. W tym momencie trzeba też zdecydować, jak skierować grubszy brzeg paska i w którą stronę go podwinąć. Ja miejsce zszycia skierowałam do środka torby, a podwinięcie ku stronie torby, a nie na zewnątrz.
 

 


Zanim przymocowałam drugi koniec paska do mocowania wszytego już do torby, postanowiłam uszyć maskownice miejsc zszywania uchwytów. Odmierzyłam obwód paska w miejscu łączenia i poza nim. Uszyłam nieco węższe, trzycentymetrowe maskownice, zszywając ich brzegi po skosie. Węższe dlatego, że derma się lekko naciąga. Dzięki temu będą dolegać zarówno do cieńszej jak i grubszej części paska. Nie podwijałam brzegów cięcia.
Zanim przystąpiłam do podklejenia drugiego końca uchwytu, nałożyłam maskownice na pasek, zgodnie z miejscem zgrubienia. Czyli szerszym końcem na zewnątrz paska. Po dwie maskownice na uchwyt.

 


Po wstępnym umocowaniu uchwytu w miejscu mocowania na torbie i sklejeniu końców paska, nastał czas na jego przeszywanie.


Po przyszyciu paska uchwytu torby do mocowań wszytych na torbę, nasunęłam maskownice w miejsce szycia i tym samym zakryłam szew.

 
Aby maskownica się nie przesuwała podczas użytkowania torby, przykleiłam ją do paska klejem szybkoschnącym po stronie węższej, czyli dalszej od końca paska.Tak samo postępujemy w stosunku do pozostałych trzech końców wszytych uchwytów torby.
 

 

I na tym kończymy nasz trud i radujemy się nową torbą.




PS. Niektóre zdjęcia nie są zbyt ostre, za co przepraszam. Co najważniejsze jest jednak widoczne.

Pozdrawiam.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz