28 paź 2013

Wspomnień czar

W ostatnim czasie miałam niezwykłe zlecenie krawieckie. Poproszono mnie o uszycie dziewięciu mundurków szkolnych. Uczniowie gimnazjum założyli je na akademię z okazji 200- lecia swojej szkoły.

 
No i co w tym niezwykłego, ktoś powie. Ano to, że miałam dokonać pewnej rekonstrukcji historycznej. Miały one bowiem być stylizowane na lata 60-te.
 
Przejrzałam zdjęcia mundurków z wielka uwagą. To, co uszyłam zamieszczam poniżej. Mundurki chłopięce też miały białe kołnierzyki, tylko sobie zapomniałam o fotkach. Z racji krótkiego terminu, nie wszywałam kołnierzyków w kolorze mundurka, lecz tylko białe zostały doszyte.
 
Mam nadzieję, że mimo to choć trochę oddały ducha czasu.
 
 
 Poza faktem uszycia tychże mundurków, ważna była jeszcze jedna kwestia - miałam na to 4 dni:-)
 
 
 
 


 
 
 
 
 Ps. Dość nietypowo wyglądają mundurki chłopięce na manekinie damskim ;-)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

2 komentarze:

  1. Oddały, oddały ducha czasu :) Pamiętam jak z nienawidziłam przez te mundurki granatowy kolor na lata... Moja ukochana Mama, po której pewnie odziedziczyłam niechęć do "bycia jak inni" z pełnym zrozumieniem pozwalała mi na noszenie szytych na zamówienie granatowych komplecików, szmizjerek i garsonek, zamiast znienawidzonych mundurków, za co do dzisiaj jestem jej bardzo wdzięczna :) Ona też wymyśliła inteligentnie, że zamiast prać całe komplety, bo biały kołnierzyk się przybrudził lepiej go odpiąć i prać osobno. Tak wiec miałam kilka kołnierzyków, które przypinało się na zatrzaski i kilka innych koronkowych robionych na szydełku, co bardzo ułatwiało zachowanie czystkości i świerzości na codzień ... :) Podziwiam Twoje prace, nie tylko te mundurkowe i gratuluję talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za jakże miły dla mnie komentarz. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń