17 paź 2013

Manekin hand made

W ostatnim czasie postanowiłam zaszaleć, i zafundowałam sobie dziecięcego manekina. Ale żeby nie było łatwo, to postanowiłam go zrobić własnymi rączkami :-)
Jaka to wygoda dla osób szyjących, to nawet nie ma co pisać. Szczególnie zaś jest on praktycznym wyposażeniem mojego Atelier Young Lady /tak sobie postanowiłam nazwać moją pracownię/, z racji nietypowości figurki mojej pociechy.
Szycie dla dzieciaczków nieco krąglejszych niż przeciętnej budowy stało się dla mnie koniecznością i wyzwaniem. Sieciówki i nie tylko preferują odzież dla dzieci o typowej budowie ciałka, zaś rodzice tych bardzo szczupłych i nieco tęższych przeżywają koszmar dopasowywania ubrań. Ja muszę kupować mojej córci zgodnie z rozmiarem brzuszka :-) a nie wzrostu. Tak więc dzieciątko zamiast 116 nosi 122 a i nawet 128! Reszta części garderoby oczywiście wisi - czyli rękawki i nogawki do poprawki.

Dziś mogę śmiało powiedzieć, że wiem co i jak, żeby leżało ok.

Poniżej przedstawiam moje manekinowe dzieło i umieszczoną na nim marynarkę, nad którą obecnie pracuję. Wygląda to dużo lepiej, a jednocześnie pozwala zachować prywatność mojej słodkiej pociechy.
 
Zachęcam do podjęcia próby stworzenia takiego manekina. Moja Emi dopiero gdy spojrzała z perspektywy na swoje ciałko, zauważyła że ma całkiem spory brzuszek :-)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz