1 lut 2013

Taka mała Walentynkowa sugestia

Z racji podnoszenia swoich kwalifikacji, chwilami mam wrażenie niekończącego się, jestem właśnie weekendowym mieszkańcem Krakowa. Schronisko całkiem przyjazne zarówno jeśli chodzi o obsługę, jak i warunki. Wracając do tematu, czasu mam sporo, i tak sobie nadrabiam zaległości muzyczne.
A że też Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, to w tym temacie postanowiłam sobie pobyć. A co tam.
Pośród licznych utworów, usłyszałam ten, poniżej przedstawiony. Cudna interpretacja "podejścia do Miłości", i lekkości a zarazem wspaniałości mówienia o Niej, i o radości z tego "że jest". Mili Panowie, to pewnego rodzaju podpowiedź, jak z Paniami rozmawiać o miłości. Zwracam się do Panów "miłych", bo ci mniej mili nie bawią sie w takie dyrdymały, które my Kobiety tak kochamy. Cieszę się, że są faceci, którzy nie mają oporów przed takim mówieniem o Miłości jako takiej.

Wszystkim życzę tego, by mieli Komu zanucić choćby melodię tej piosenki.
Wykonawca znany gronu "w temacie", a dla tych poza tematem -  śpiewa Janusz Radek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz